Nasza debata zgromadziła gości, którzy albo byli specjalistami w swej dziedzinie, jak pani prokurator Magdalena Mazur – Prus oraz pani sędzia Ewa Blumczyńska, albo potrafili mówić o mediacji z europejskiego punktu widzenia jak europoseł Filip Kaczmarek, albo byli żywo zainteresowani tematyką i możliwością szerszego stosowania procedury mediacyjnej w Poznaniu, przez jego władze. A reprezentowali je: przewodniczący rady miasta Poznania Grzegorz Ganowicz i radny Antoni Szczuciński.
Europoseł Kaczmarek zwracał uwagę na to, że zarówno w Parlamencie Europejskim jaki i w Komisji mediacja jest postrzegana pozytywnie, jako wartościowy sposób rozwiązywania sporów i trwały element legislacji Unii Europejskiej, choć z pewnością nie zastąpi ona sądów.
Niezwykle interesująco o różnych aspektach europejskich mediacjach mówili: Piotr Karlik – przedstawiciel Wydziału Prawa i Administracji UAM i Magdalena Błaszyk – z Koła Nauk Penalnych UAM. Okazuje się, że w Oslo w Norwegii dyżury mediatorów odbywają się w kawiarniach, a koncepcja ta bardzo dobrze się tam sprawdza, natomiast w Trondheim , gdzie ze względu na dużą ilość imigrantów dochodzi do sporów kulturowych, mediatorzy z dobrym skutkiem wkraczają z akcją edukacyjną do szkół promując w nich mediację.
Z kolei SSO Ewa Blumczyńska zwróciła uwagę na pozytywny trend w poznańskim sądownictwie, ponieważ choć w Sądzie Okręgowym w Poznaniu w bieżącym roku nie było zbyt wielu mediacji to jednak widoczny jest postęp w stosunku do roku 2012. W 2013 do mediacji skierowano 50, a połowa z nich została zakończona ugodą.
Natomiast prokurator Magdalena Mazur – Prus wskazywała na fakt, że niewielka ilość mediacji ze skierowania prokuratury spowodowana jest uwarunkowaniami prawnymi, które w prawie karnym jasną mówią, że sprawca powinien być ukarany.
Piotr Karlik wskazał na rolę promocji mediacji w świadomości społecznej posługując się przykładem krajów skandynawskich, w których zajęcia na temat mediacji odbywają się w ramach zajęć szkolnych – i na przykład Turcji, w której w minionym roku na promocję mediacji wydano 2 miliony dolarów.
Wśród nas byli także praktycy, potrafiący opowiedzieć o wdrażaniu mediacji na swoim podwórku; w Warszawie – pani Urszula Majewska z Centrum Komunikacji Społecznej i pani Ewa Zarębińska – Szczodra, kierownik GOPS z Wejherowa. Obie panie wspierane były przez Magdalenę Grudziecką z Polskie Centrum Mediacji w Warszawie, która podkreślała fakt dobrej współpracy z władzami miasta w Warszawie.
Urszula Majewska wyjaśniała przedstawicielom rady miasta Poznania sposób funkcjonowania CKS i opisywała działania promujące mediację w Warszawie wśród jej mieszkańców. Potwierdziła, że ostatnio, widać wyraźnie zwiększoną chęć sięgania po mediacje wśród władz Warszawy, co wyraźnie zainteresowało przewodniczącego RMP Grzegorza Ganowicza i radnego Antoniego Szczucińskiego. Ten ostatni wskazywał na urzędniczy lęk jako podstawę braku stosowania mediacji w Poznaniu. Wyrok sądowy jest bezpieczniejszy – mówił radny Szczuciński – a urzędnik unika zarzutu niegospodarności, który mógłby usłyszeć, gdyby zaproponował mediację. Mimo wszystko, obaj panowie uznali, że warto się zastanowić nad wprowadzeniem mediacji do poznańskiego urzędu miasta jak sposobu komunikacji społecznej z mieszkańcami.
Natomiast Ewa Zarębińska-Szczodra wzywała do nie utożsamiania mediacji z pomocą społeczną, choć właśnie w Wejherowie wprowadzenie mediacji było pomysłem pracowników socjalnych , którzy potrzebowali narzędzi, aby być skutecznymi.
W końcowej części spotkania fachowcy z branży budowlanej- dr Zenon Kierczyński z Wielkopolskiej Izby Budownictwa i medycznej – dr Stanisław Dzieciuchowicz reprezentujący Wielkopolską Izbę Lekarską mówili o możliwościach i skuteczności prowadzenia mediacji w swoich dziedzinach.






